Dzień święty

Jedni je uwielbiają. Za atmosferę, prezenty, dni wolne od pracy i nauki. Inni nie cierpią za nachalną reklamę i komercję.

Ale jakkolwiek by ich nie postrzegać i w jakby na nie nie reagować, to ważny moment w roku dla wielu.  

Zagłębiając się w przeszłość i historię odkrywamy że wiele ze współczesnych dni świątecznych ma charakter przechodni. Nie można się wręcz oprzeć wrażeniu że „nowe” religie nagminnie adaptowały pochodzące ze starszych wierzeń dni świąteczne. Najpopularniejsze święta chrześcijaństwa, czyli Wielkanoc i Boże Narodzenie mają o wiele starsze i głębsze korzenie, niż może się na pierwszy rzut oka wydawać. 

Obrzędy związane z przesileniem zimowym obchodzono prawdopodobnie już w epoce kamienia. Na Słowiańszczyźnie, we wczesnym średniowieczu, w drugiej połowie grudnia obchodzono święta ku czci Welesa, bóstwa związanego z ziemią, zaświatami i magią, a u Germanów czczono wtedy boga Odyna, składając dary. W tym czasie roku świętowano też Godowe Święto lub Szczodre Gody, które miały upamiętniać zwycięstwo światła nad ciemnością, czyli czas w którym zaczyna przybywać dnia, a nocy ubywać, tym samym przynosząc ludziom nadzieję, optymizm oraz radość. Dzieci otrzymywały drobne upominki oraz orzechy, jabłka i specjalne placki w kształcie zwierząt lub lalek.

W Polsce, głównie na Śląsku, dawniej w tym okresie stawiano w kącie izby pierwszy zżęty snop żyta udekorowany suszonymi owocami na przykład jabłkami oraz orzechami, zaś po święcie pieczołowicie przechowywany go aż do wiosny, bo z jego z kłosów należało rozpocząć siew w kolejnym roku. W południowej Polsce na przykład na Podhalu, Pogórzu, Ziemi Sądeckiej i Krakowskiej oraz na Śląsku dekorowano gałąź jodły, świerku lub sosny podwieszaną pod sufitem, nad drzwiami lub oknem. I dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku tradycje te zastąpił, przybyły z Niemiec, zwyczaj dekorowania choinki.

W północnej Europie święto przesilenia zimowego, Jul, obchodzone było od czasów starożytnych. Po przyjęciu chrześcijaństwa, połączono tradycji i symboliki Jul z nowoprzybyłą w te rejony historią narodzin Jezusa z Nazaretu. A tradycje Jul obejmują: przystrajanie jodły, kładzenie w palenisku odpowiednio przygotowanej kłody drewna, wieszanie w domostwach jemioły i ostrokrzewu, dawanie prezentów oraz radosne świętowanie.

Współczesna Wigilia nawiązuje również do rzymskich Saturnaliów, czyli dorocznych świąt ku czci boga rolnictwa Saturna, które  obchodzone były w starożytnym Rzymie od 17 do 24 grudnia. Był to czas zabawy i obdarowywania się podarkami, święto pojednania i równości, w czasie którego zawieszano prowadzenie wszelkiej działalności gospodarczej, a niewolnicy świętowali na równi z ludźmi wolnymi. Saturnowi składano ofiary, a orszaki weselących się ludzi zmierzały przez całe miasto na uczty i zabawy. Ojców rodzin obdarzano podarkami, głównie woskowymi świecami i glinianymi figurkami, które były symbolami ofiar z ludzi składanych Saturnowi we wcześniejszych czasach.

Boże Narodzenie obchodzone 25 grudnia, w starożytnym Rzymie między II a IV wiekiem było  dniem urodzin słonecznego boga Mitry, którego na początku chrześcijaństwa łączono z Jezusem Chrystusem, nazywanym na przykład „Słońcem sprawiedliwości” i „Światłością świata”. Kult Mitry był bardzo popularny w Rzymie oraz na Bliskim Wschodzie i gdy chrześcijaństwo stało się religią państwową, chrześcijanie, aby osłabić kult Mitry, przejęli ten dzień. Święto Bożego Narodzenia zostało chętnie zaakceptowane, ponieważ było wariantem pogańskiego święta związanego z kultem  słońca. Drugi dzień świąt, 26 grudnia, jest w Polsce czczony na pamiątkę św. Szczepana, pierwszego męczennika za wiarę chrześcijańską. W ten dzień odwiedza się rodzinę lub ją gości u siebie ucztując, podobnie jak w Skandynawii gdzie odwiedza się członków dalszej rodziny i znajomych, obdarowując ich podarkami.

Mimo postępującej komercjalizacji Bożego Narodzenia, prastare święta, które się za nimi kryją, pomimo że są tak naprawdę związane naturą i rolnictwem, są wciąż ważne, uniwersalne dla wielu kultur i ciągle aktualne. Jak długo jesteśmy uzależnieni, lub związani z przyroda, jako tą która nas karmi, te święta będą żywe. I będą czczone przez kolejne pokolenia, choć może pod innymi nazwami i z nowymi tradycjami. I może to jest najważniejsze w świętach. By się cieszyć z tego co dokonaliśmy w mijającym roku i by z nadzieją oraz wiarą w przyszłość zbierać i gromadzić nasiona pomysłów i marzeń, które chcemy zasiać w nadchodzącym roku.

Ewa Kiniorska

 

  • Bardzo mądry i wyważony wpis, pełen interesujących faktów. I choć faktycznie może dla wielu święta mają bardziej komercyjny charakter to nadal znaczna część osób uważa je za wyjątkowe i magiczne 🙂

  • Dla mnie Święta to przede wszystkim czas, który można spędzić z rodziną. Ciekawy wpis. 🙂