Goodbye Berlin

Maik (Tristan Göbel) und Tschick (Anand Batbileg)

To lato nie zapowiadało się ciekawie. Maik został sam w domu z wielkim basenem i kolekcją gier wideo.

Jednak stało się coś niespodziewanego. Nowy uczeń, który przedstawia się jako żydowski cygan, pochodzący z dalekiej Syberii, zmienia całe dotychczasowe życie Berlińczyka. Wybierają się w niebezpieczną, tajemniczą podróż, która nauczy ich bardzo wiele.

Maik podkochuj się w najpopularniejsze dziewczynie w klasie. Mimo, tego że jest synem znanej tenisistki, (która jest alkoholiczką), nie jest lubianą osobą.  Ojciec pozostawia go w domu w wakacje i wybiera się na urlop z kochanką. Wtedy pod jego drzwiami zjawia się Tschick z kradzionym autem i propozycją spędzenia wspólnie czasu. Maik nie jest tym pomysłem zachwycony, ale wpuszcza kolegę z klasy do środka. W tym momencie podejmuje decyzję, która ma zmienić jego wartości i wywrócić życie do góry nogami.

Maik (Tristan Göbel), Isa (Mercedes Müller) und Tschick (Anand Batbileg)

Muzyka w filmie mnie urzeka. Jest tak pasująca do obu bohaterów. Ich zachowanie i sposób wysławiania się był czarujący, tak samo jak wszystko co ich otaczało: przyjaźń, pożądanie, marzenia i szczęście, bo o to chodzi w tej historii. Zdecydowanie film pozostawia w tym specyficznym nastroju i świecie bohaterów.

Sama miała go okazję oglądać na festiwalu młodego kina i myślę, że idealnie tam pasuje, zresztą tak jak i na weekendowy wieczór. Film zdecydowanie nadaje się dla młodzieży, a i ona świetnie przedstawiona tu jest, ale również dla nieco starszego towarzystwa.