Wojciech Kamerys wraz z „Square”

Seria zdjeć Square Wojciecha Kamerys to nieplanowy zbiór fotografii ze specjalnym udziałem światła.

Wojciech Kamerys to fotograf od dzieciństwa. A wszystko rozpoczęło się 1994 roku w Łodzi, gdzie dalej można go spotkać. „Square ” to wspaniała seria zdjęć, której nasz bohater nie planował.

Jego romans z fotografią miał swoje różne kolory. Rozpoczęło się od dziecięcej fascynacji, połączonej z ciekawością świata, którego wtedy zwłaszcza pod kątem fotografii kompletnie nie rozumiał. Później nastąpiła przerwa w fotografii, którą przełamała w wieku młodzieńczym jego ówczesna miłość – Marta. Dzięki niej do dziś jest to jego pasja, do której wiele inspiracji czerpie ze świata, a także social mediów. 

Efekt końcowy miał stanowić obraz, na którym element kompozycyjny jest dopełnieniem tła, a tło dąży do dopełnienia postaci na pierwszym planie. 

Cała historia rozpoczęła się dwa lata temu od zdjęć z Agnieszką Surdej, kiedy to Wojciech podjął ryzykowną decyzję; aby przy użyciu negatywnu, stworzyć akt kobiecy w przestrzeni miejskiej. Dalej zdjęcia dobierały się same, tworząc całą serię. Jak możesz zaobserwować, nie opowiadają one historii, tylko budują czyste emocje, widoczne niczym ludzkim okiem. 

To także jest jego jedna z jego ambicji. Aby stworzyć obraz, identyczny do tego który widzi przed sobą, na swój indywidualny sposób. Mimo, iż jego ambicja brzmi raczej jak marzenie perfekcjonisty, Wojciech to bardzo kreatywny człowiek. Stara się, by nie zostać zamkniętym w szufladce z fotografią, ponieważ posiada obawę, że zwyczajnie może to spowodować zablokowanie pewnych możliwości rozwoju. Dlatego też, stara się wiele eksperymentować i nie pozostawać stałym wyznawcą „swojego stylu”. 

Między innymi przez jakiś czas zajmował się video art’em, ale jeden z jego najciekawszych projektów polega na czymś zupełnie innym. Jest to instalacja przestrzenna złożona z telewizorów kineskopowych, na których w formie zapętlonych gifów zostały zaprezentowane zdjęcia pinhole wykonane własnoręcznie zbudowaną stereo camerą. W tym miesiącu podjął drugą próbę połączenia dwóch mediów. Na wykonane z gipsu bryły przestrzenne pokryte warstwą fotograficznej emulsji światłoczułej, zostały naświetlone zdeformowane zdjęcia. Trzy gotowe obiekty pokryte lakierem z pigmentem termoaktywnym reagującym na ciepło ludzkiego ciała, podczas kontaktu dłoni z bryłą, miały w założeniu odsłaniać kolejne części zdjęcia, odwołując się do teorii obrazu utajonego. 

Wojciech to niesamowicie ciekawa osoba, która na pewno wyróżnia się z tłumie tylko swoimi oryginalnymi pracami, ale także nieszablonową osobowością. Mam nadzieję, że dzięki temu usłyszymy o nim jeszcze nieraz, a pasja zapoczątkowana w dzieciństwie nie zniknie.