Wywiad z Aleksandrą – Alessa Belikov

Ostatnio miałam zaszczyt przeprowadzić wywiad z moją znajomą, znaną w internecie pod pseudonimem Alessa Belikov. Jest to autorka fanvidów, była graficzka, dobra pisarka, zdolna uczennica: po prostu człowiek orkiestra, mimo faktu, że ma obecnie tylko 16 lat.

Cześć! Bardzo miło mi cię powitać. Ciesze się, że zgodziłaś się na wywiad. Więc, co to są te fanvidy?

Fanvidy to, jak sama nazwa wskazuje, filmiki stwarzane przez fanów danego serialu, filmu czy książki. Mamy jakąś muzykę, mamy scenki, dodajemy efekty, napisy i powstaje taki kilkuminutowy edit, który czasem ma wzruszać, czasem śmieszyć… Trudno mi to wszystko jakoś usystematyzować, bo ten temat jest naprawdę szeroki.

A skąd na nie pomysł? Co było twoją inspiracją?

Pomysł na samo założenie kanału powstał przez przypadek. Zacznijmy od tego, że w całej społeczności fanvidderów siedziałam już od dawna jako widz. Odkąd odkryłam ten cały świat, zadziwiało mnie, jak mógł wyglądać cały proces tworzenia tych wszystkich efektów… Inspirowałam się praktycznie wszystkim, co widziały moje oczy. W końcu udało mi się stworzyć coś własnego, w sumie przez przypadek. Musiałam pobrać Sony Vegasa, żeby zrobić pewien szkolny projekt, a gdy był już ukończony, stwierdziłam, że chcę spróbować czegoś więcej. Pobrałam parę odcinków mojego ulubionego serialu, zmontowałam, wrzuciłam do sieci i… jakoś to poszło.

Ile zajmuje ci przygotowanie filmu? Ile trwa cały proces?

Zwykle jeden film to kilka dni roboty, ale czasami trwa to nawet parę tygodni. Zależy od mojej weny czy czasu.

Lubisz to, co robisz?

Uwielbiam. Wiele razy tworzenie editów pomagało mi w pozbyciu się nadmiaru emocji, wyciszeniu się. Mogłam opowiedzieć swoją historię w całkiem inny sposób, przelać swoje uczucia w ten jeden konkretny filmik i po prostu zostawić gdzieś za sobą. To zajęcie daje też ogromną satysfakcję — gdy ukończysz filmik; gdy widzisz, że się rozwijasz; gdy podoba ci się to, co tworzysz.

Co cię motywuje w prowadzeniu kanału?

Motywuje mnie chęć rozwijania się, bycia coraz lepszą w tym, co robię. Poza tym każdy miły komentarz czy łapka w górę pod filmikiem to ogromny zastrzyk energii oraz inspiracji, którą mogę potem wykorzystać. Nie oszukujmy się, twórca potrzebuje jakiejś pozytywnej odpowiedzi pod swoimi pracami i ja tego nie ukrywam. W końcu mogę tworzyć dla siebie, ale publikuję dla innych.

Miewasz czasem sytuacje, że chciałabyś to wszystko zostawić w diabli i zamknąć działalność?

Takie sytuacje to w sumie codzienność, szczególnie gdy pracuję nad projektem, który po prostu nie chce wyglądać tak, jak go sobie wyobrażałam… Na szczęście taki stan prędzej czy później mija.

Ile wyświetleń miał najpopularniejszy filmik a ile najmniej?

Najwięcej to, jeśli się nie mylę, około 180 tysięcy, a najmniej – 200 lub 300. Wiem, różnica jest kolosalna, ale tworząc filmy z różnym kontentem, trzeba być świadomym, że niektóre mogą zdobyć popularność, a niektóre — nie.  Nie przeszkadza mi to, bo nie tworzę fanvidów dla wyświetleń. Jeśli jednak ową popularność zdobędą, jest to zdecydowanie powód do podwójnej satysfakcji!

Które wideo lubisz najbardziej, a które wprost przeciwnie?

Tak naprawdę lubię większość moich filmów. Jeśli miałabym wybrać ulubieńca, byłby to prawdopodobnie mój ostatni filmik — i nie chodzi mi o konkretną pracę. Im świeższy jest mój filmik, tym mniej błędów zauważam i po prostu jest najlepszy w danym momencie, ponieważ moja technika poprawia się z każdym projektem. Jeśli zaś chodzi o mój znienawidzony filmik… Cóż za ironia, ale jest to właśnie ten z największą ilością wyświetleń. Według mnie jest po prostu słaby i pstrokaty, ale co się dziwić — tworząc go, byłam w tej „branży” dopiero drugi miesiąc.

Czy to twoja pierwsza działalność, czy w internecie Już czymś się zajmowałaś?

Wcześniej pisałam fanfiki oraz własne opowiadania na wattpadzie, tworzyłam szablony na blogspota, grafiki komputerowe… aż w końcu trafiłam tutaj. Piszę nadal, ale tylko dla siebie, a znajomość Photoshopa nadal mi się przydaje — szczególnie gdy muszę zrobić miniaturkę do filmiku!

Ile trwało, zanim nauczyłam się tej sztuki?

Nigdy nie można powiedzieć, że nauczyłeś się tego całego nagrywania. Owszem, można poznać nowe techniki, style, efekty, ale istnieje ich tyle, że nie sposób nauczyć się wszystkiego. Właśnie to kocham w tej całej społeczności – nieustannie się rozwija, pokazuje nowe możliwości. Uczymy się cały czas. Jeśli chodzi o takie podstawy, hm… Trudno powiedzieć. Na pewno minęło kilka miesięcy, zanim zaczęłam czuć taką pewność siebie, tworząc w Vegasie.

Czemu, skoro jesteś polką, wszystko jest w języku angielskim?

To proste – mogę trafić do większej widowni. Poza tym nie słyszałam kimkolwiek, kto komunikowałby się w tej społeczności w języku ojczystym (no chyba, że chce trafić do konkretnego rodzaju widzów, np. jeśli chodzi o brazylijskie czy tureckie seriale), a jest to też doskonała okazja, żeby podrasować swój angielski! Ja widzę zdecydowaną różnicę w moim zasobie słownictwa oraz takiej „świadomości językowej”, jeśli mogę to tak nazwać.

Ile już prowadzisz kanał?

8 stycznia mojemu kanałowi wybił roczek.

Czym powinna się wyróżniać osoba zajmująca się fanvidami?

Zdecydowanie kreatywnością, poczuciem estetyki, pragnieniem rozwijania się oraz samozaparciem. Poza tym wystarczą tylko chęci i na pewno z czasem powstaną cuda!

Masz jakieś rady dotyczące początkujących?

Nie naciskaj na siebie, na początku wszyscy popełniali błędy. Oglądaj wiele tutoriali, bo to może nauczyć, jakich błędów unikać. Nie idź za tłumem, stwórz swój własny, unikalny styl – oczywiście nie wypracujesz go w tydzień, na to potrzeba czasu. Bądź cierpliwy, niektóre filmy potrzebują kilku dni, inne – kilku tygodni. Nie rób nic na siłę lub pod wyświetlenia. To widać. I ostatnie – nie trać wiary w swoje możliwości. Możesz więcej, niż ci się wydaje!

Tekst dzięki Dominika Kopkiewicz